Wyobraź sobie taką sytuację… Siadasz przed komputerem, żeby zacząć pracę nad Twoim wymarzonym kursem online. Zaczynasz rozpisywać pierwsze lekcje i tworzysz materiały dla kursantów. Obmyślasz scenariusz każdego nagrania i po wielu próbach nagrywasz rewelacyjny materiał wideo.  

Teraz bierzesz się za następny etap – marketing. Rozpisujesz działania, kalendarz publikacji, projektujesz reklamy i wydajesz na nie zaplanowany wcześniej budżet. W końcu przychodzi moment, na który od dawna czekasz z niecierpliwością. 

Premiera Twojego kursu. Okazuje się jednak, że w dniu premiery wszystko zaczyna się walić. Nie działają płatności za kurs, ludzie piszą do Ciebie, że nie mają dostępu do szkolenia, linki nie kierują tam, gdzie powinny, a faktury nie wystawiają się. Jednym słowem Armagedon! Nie tak miał wyglądać dzień premiery Twojego kursu! 

Co poszło nie tak? Prawdopodobnie drobne niedopatrzenia, szczegóły, na które w wirze pracy nie zwraca się uwagi. Czy można było tego uniknąć? Jasne, że tak! Za chwilę zdradzę Ci, na jakie elementy zwrócić szczególną uwagę, aby premiera Twojego kursu była bezstresowa i zakończyła się sukcesem.

5 KROKÓW do udanej premiery kursu online

Przed premierą Twojego kurs, przetestuj dokładnie całą ścieżkę zakupu. Wyobraź sobie, że jesteś kursantem, który chce wykupić dostęp do Twojego szkolenia. Przejdź jeszcze raz przez wszystkie kroki, od poszukiwania linku do zakupu, po prawidłowe wyświetlanie się formularzy. Sprawdź, czy wszystkie linki i przyciski prowadzą dokładnie tam, gdzie powinny. 

Na tym etapie dobrze jest poprosić znajomego, który nie miał wcześniej kontaktu z Twoją stroną, aby ją przetestował. Przyjrzyj się temu, jak porusza się po witrynie, gdzie klika i czy znajduje od razu to, czego szuka. Takie testowanie to naprawdę ważny element, który pozwoli Ci w przyszłości uniknąć porzuconych koszyków. 

Sprawdź, jak działa Twój koszyk zakupowy. Zobacz, czy działają wszystkie elementy formularza i co najważniejsze, czy działają płatności. Nasza porada? Ustaw cenę kursu na minimalną kwotę i kup go, wykorzystując każdy z oferowanych systemów płatności. To pozwoli Ci przejść przez tę samą ścieżkę, którą pokona Twój klient. W dniu premiery będziesz mieć pewność, że Twoi kursanci zapłacą za kurs beż żadnego problemu. 

Poprzedni punkt naturalnie prowadzi do kolejnego. Sprawdzenia, czy faktury za kurs wystawiają się poprawnie. Upewnij się, że dane, które stworzył system fakturujący są prawidłowe i że faktury docierają we właściwe miejsce. Nikt nie chce mieć problemu z księgowością. Jeżeli więc chcesz oszczędzić sobie stresu i czasu związanego z ewentualnym korygowaniem faktur, koniecznie sprawdź to przed premierą swojego kursu. 

Gdy skutecznie udało Ci się przetworzyć płatność i sprawdzić system fakturujący, przetestuj kolejną ważną rzecz. Sprawdź, czas Twoi przyszli kursanci na pewno otrzymają maila z dostępem do logowania. Sprawdź, czy Twój email nie wpada do SPAMu (jeżeli tak, poinformuj o takiej możliwości kursantów, aby wiedzieli, gdzie go szukać) i czy link nie kieruje w zupełnie inne miejsce, bo to może skutecznie zepsuć wrażenie o Twoim kursie. (O tym jak zwiększyć dostarczalność maili, przeczytasz tutaj.) Na pewno nie chcesz w dniu premiery otrzymać wiadomości od rozzłoszczonych kursantów, którzy będą Ci zarzucać oszustwo. 

SSL jest protokołem sieciowym używanym do bezpiecznych połączeń internetowych. Jest on zapewniany przez operatora hostingu. Brak prawidłowo podłączonego certyfikatu może powodować problemy z logowaniem, także do WP Idei. Strona nieposiadająca takiego zabezpieczenia będzie budzić dużą nieufność. Jeżeli Twój klient zobaczy taki komunikat, może zrezygnować z wejścia na stronę, a tym samym nie dokona na niej zakupu. Mały błąd może przynieść spore straty finansowe. Zadbaj więc o działający certyfikat SSL na Twojej stronie.

A na sam koniec jeszcze jedna ważna informacja. Nie zostawiaj testów na ostatni moment. Pomoc techniczna WP Idea jest zawsze dostępna, jednak w weekendy czy święta czas oczekiwania na odpowiedź może być dłuższy niż zwykle. Dlatego, nie zostawiaj niczego na ostatnią chwilę. 

Powodzenia!  

Jest stylistką fryzur, blogerką i youtuberką. Rzuciła pracę w korporacji, aby zająć się tym, co sprawia jej radość. Od pewnego czasu uczy innych, jak układać fryzury na różne okazje. I choć mogłoby się wydawać, że nauczanie fryzjerstwa online jest niemożliwe, jej się to udaje! Czy warto było wkroczyć na taką ścieżkę kariery? O blaskach i cieniach swojego biznesu opowie dzisiaj Julianna Janczak.

Julianno, rzuciłaś pracę w korporacji, żeby czesać innych. Z pewnością wymagało to od Ciebie sporej odwagi i motywacji. Kiedy podjęłaś decyzję, by wywrócić swoje życie zawodowe do góry nogami?

Czesanie zawsze było moją pasją, więc to wszystko przyszło naturalnie. Pracując na etacie w korporacji czesanie było moją odskocznią. Jednocześnie zawsze wiedziałam, że chcę docelowo pracować “na swoim”. Zajęło mi trochę czasu, zanim ten plan ułożył mi się w głowie. Na początku ciężko było mi uwierzyć, że mogłabym zajmować się tylko współpracą z pannami młodymi, a nie klasycznym fryzjerstwem, dlatego też odwlekałam decyzję o rzuceniu etatu zdecydowanie za długo. Ale w końcu miarka się przebrała, korporacja mnie wymęczyła tak, że postawiłam wszystko na jedną kartę. Rzuciłam etat, otworzyłam pracownię i działam!

Skąd pomysł na stworzenie kursu online i przeniesienie swojej wiedzy do internetu?

Oprócz tego, że lubię czesać, lubię też uczyć i zawsze dobrze mi to wychodziło. Od czasu do czasu sama wykupywałam dostępy do zagranicznych platform szkoleniowych, uczących fryzur krok po kroku. W Polsce na tamten moment nie było jeszcze możliwości uczenia się upięć online. Pomyślałam, że fajnie byłoby się tym zająć.

Nauczanie fryzjerstwa przez internet pewnie nie jest łatwym zadaniem. Ile czasu zajęło Ci przygotowanie pierwszego kursu?

Pierwszy kurs stworzyłam jakieś trzy miesiące, dzień w dzień. Wykończył mnie! 🙂 Ale mam już tak, że jak coś sobie wymyślę, muszę to zrobić już, teraz, natychmiast! Na pierwszy kurs składało się 20 lekcji wideo, które sama, kręciłam, montowałam i opisywałam. To ogromna ilość pracy. 

Opowiedz o tym trochę więcej…

Zaczęłam od nagrań wideo. Nagrania razem z montażem, zajęły mi najwięcej czasu. Potem poszło już z górki. W Canvie stworzyłam materiały do pobrania dla kursantów. Na początku kurs nie wyglądał zbyt ładnie wizualnie, bo zajęło mi trochę czasu, zanim zaznajomiłam się z oprogramowaniem. Najważniejsza była dla mnie jednak jakość wideo, czyli sama treść kursu, a nie jego otoczka. Myślę, że to się udało, jednak teraz patrząc na moje pierwsze lekcje, ubolewam nad jakością filmów 🙂 Powoli wymieniam je na nowe, odświeżone, w lepszej jakości.

Czy ten ogrom pracy przyniósł Ci oczekiwany efekt?

Zdecydowanie tak. Mój wysiłek nie poszedł na marne, ponieważ zainteresowanie kursem już od pierwszego dnia było naprawdę duże i w pierwszych miesiącach szkolenia stały się jedną z głównych nóg, na których stoi moja działalność. Natomiast nie stało się to samo z siebie, poświęciłam sporo czasu na promocję, tak aby już w dniu startu platformy szkoleniowej czekało na nią jak najwięcej osób.

Wydaje mi się, że w nauczaniu fryzjerstwa przez internet najtrudniejsze jest przekazanie umiejętności manualnych, kluczowych przy układaniu fryzur. Jak Tobie się to udaje?

Pokazuję fryzury dokładnie tak, jak robiłabym to na szkoleniu na żywo. Bliskie kadry, szczegółowe tłumaczenie od pierwszego kroku, dobra jakość video. Reszta leży po stronie kursanta – musi ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Nie wystarczy obejrzeć szkolenia, żeby nauczyć się fryzury, tak jak nie wystarczy pójść na szkolenie na żywo i przećwiczyć na nim materiał tylko raz. To wymaga ciągłej pracy. 

Wydaje się, że internet to miejsce, w którym można dostać mnóstwo darmowej wiedzy. Czym więc Twój kurs różni się od tutoriali dostępnych w internecie?

Płatne lekcje są zdecydowanie bardziej szczegółowe. Każda trwa około godzinę, nie pomijam żadnego kroku, pokazuję produkty i narzędzia. Zależy mi na tym, aby kursant odniósł wrażenie, że towarzyszy mi w pracy i stoi obok mnie, kiedy czeszę 🙂

Czy będziesz kontynuować przygodę z kursami online?

Jak najbardziej. Kursy online to na ten moment większa część mojej działalności (zwłaszcza w pandemii). Świetnie się w tym czuję i chcę to kontynuować, mam mnóstwo pomysłów na kolejne szkolenia, które niebawem będę realizować.

Uważasz, że kurs internetowy może stworzyć każdy, niezależnie od tego w jakiej branży działa?

Jak najbardziej! Nawet jeśli dana dziedzina zdecydowanie wymaga szkoleń na żywo, nic nie stoi na przeszkodzie, aby tworzyć szkolenia uzupełniające online.

Jakie wskazówki dałabyś osobom, które chcą stworzyć swój pierwszy kurs online? Od czego zacząć?

Gdy ktoś zdecyduje się na stworzenie szkoleń wideo, polecam zainwestować w dobry sprzęt lub zlecić nagrania profesjonalnej ekipie. Szkoleń online jest coraz więcej i tym niedopracowanym będzie zdecydowanie trudniej się przebić. Jakość jest najważniejsza! Kursant musi czuć, że jest w dobrych, profesjonalnych rękach.

Dziękuję Ci za to, że znalazłaś czas, żeby z nami porozmawiać. Życzę Ci powodzenia oraz sukcesów w tworzeniu i sprzedaży kursów 🙂

Dziękuję!

Czy wiesz, że nawet do 80% młodych firm upada w ciągu pierwszego roku prowadzenia działalności? Co jednak warto wiedzieć o tych 20%, którym się udało? Jak uchronili się przed porażką i przetrwali pierwszych 12 miesięcy?

Zanim pobiegniesz zarejestrować nową działalność gospodarczą, zadaj sobie pytanie: Jak uniknąć porażki w biznesie?

Droga do sukcesu jest wyboista, a podczas jej pokonywania możesz napotkać problemy, o których wcześniej byś nie pomyślał. Warto więc zawczasu przygotować się na porażkę i opracować plan awaryjny.

Dzięki temu, gdy coś zacznie się sypać, nie będziesz w panice zastanawiać się nad tym, jak rozwiązać problem. Podejdziesz do tej sytuacji na spokojnie, wdrożysz w życie plan awaryjny i skupisz się na dalszym rozwijaniu swojego biznesu. A stąd już prosta droga do sukcesu!
Zacznij więc przygotowania do porażki. Co może pójść nie tak w biznesie?

1. Nie – doskonały pomysł

Wpadłeś na genialny pomysł na biznes. Swoją ideę przedstawisz przyjaciołom i rodzinie, oczekując wielkiego entuzjazmu. Niestety nic takiego się nie dzieje. Zamiast pochwał i motywacji, słyszysz mnóstwo pytań: “ale po co to?”, “komu to sprzedasz?”, “kto za to zapłaci?”, “kiedy zaczniesz na tym zarabiać?”. To na pewno nie motywuje i może być pierwszym sygnałem ostrzegawczym. Jeżeli nie potrafisz jasno przedstawić swojej wizji i zachwycić nią, chociażby kilku osób, oznacza to, że Twój pomysł być może nie jest trafiony lub, że walidujesz go z niewłaściwą grupą.

Aby uniknąć porażki na tym etapie, zastanów się, dla kogo chcesz stworzyć swoją usługę lub produkt. Wejdź w „buty” swojego odbiorcy. Dostosuj język komunikacji i argumenty, a co najważniejsze, naucz się bronić swojej wizji. To przygotuje Cię na moment, w którym Twój produkt lub usługa zostanie wystawiona na ocenę. Musisz pamiętać, że w internecie może to się wydarzyć bardzo szybko i na szeroką skalę. Dzięki dogłębnej analizie, odpieraniu krytyki i szukaniu odpowiedzi na stawiane wątpliwości, możesz uniknąć wielu nietrafionych decyzji, gdy zdecydujesz się otworzyć własny biznes.

 2. Skupianie się na drobnostkach

Steve Jobs mawiał: “Tylko ludzie wyjątkowo szaleni, którzy myślą, że zmienią świat, naprawdę to zrobią”. Myślenie w kategoriach wielkich idei przy tworzeniu własnego biznesu może przyczynić się do sukcesu, ale i do porażki.

Wielu przedsiębiorców popełnia błąd, kiedy skupia się na błahostkach i mało istotnych sprawach, zamiast skupić się na rzeczach najważniejszych. Przykład? Chcesz wystartować ze swoim wymarzonym sklepem internetowym. Dopieszczasz go w najdrobniejszych szczegółach. Zmieniasz czcionkę, rozmieszczenie produktów, kolor witryny, zastanawiasz się, czy grafiki są właściwe. Codziennie patrzysz na swój sklep i codziennie znajdujesz coś, co trzeba zmienić. Przez takie działania, jego start ciągle się opóźnia, a Ty nadal nie zarabiasz.

Co możesz zrobić inaczej? Skupić się na rzeczy najważniejszej i na jednym celu, np. “chcę, żeby sklep działał i zarabiał na siebie”. Kiedy już uruchomisz sklep, w jego najprostszej wersji, możesz wtedy myśleć o drobnostkach, które wpłyną na jego wygląd i estetykę.

Czasami jednak niektóre szczegóły okazują się ważne i o nich warto pamiętać. Skupienie się jedynie na ekspansji i odważnych decyzjach może Cię sporo kosztować, gdy zapomnisz o drobnostkach, na których łatwo się potknąć. Przykłady? Nie działające linki, których nie sprawdzono przed wysłaniem, czy niedopełnienie lokalnych formalności, gdy chcesz działać na innych rynkach. To może kosztować Cię nie tylko sporo stresu, ale i straconych pieniędzy.

3. Złe nawyki

Charles Duhigg w swojej publikacji “Siła nawyku. Dlaczego robimy to, co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie” (którą szczerze polecamy), udowadnia, że odpowiednia zmiana dotychczasowych nawyków może diametralnie odmienić funkcjonowanie zarówno nas samych, jak i naszych przedsiębiorstw. Warto więc zacząć od siebie i prostych zmian.

Złe nawyki w biznesie rujnują całą wkładaną w niego pracę. Zbyt długie zwlekanie z podejmowaniem decyzji lub przeciwnie, pochopne i nieprzemyślane działania, mogą przyczynić się do porażki. Wstawanie późno i brak samodyscypliny – to tylko kilka przykładów zachowań rujnujących biznes. I choć droga do zmian nie jest łatwa, to nawyki można “zaprogramować” i szybko zmienić te złe na dobre.

Jeżeli te trzy wskazówki to dla Ciebie za mało, koniecznie zajrzyj do książki “Mit przedsiębiorczości. Dlaczego większość małych firm upada i jak temu zaradzić”, autorstwa Michael E. Gerber, która może być świetną lekturą na start. Powodzenia!

Mamy dla Ciebie dobrą wiadomość… A właściwie zarówno dla Ciebie, jak i dla Twoich kursantów.

Od teraz wystawianie certyfikatów w WP Idea jest jeszcze prostsze!

Nowy edytor i nowe możliwości

Można powiedzieć, że w temacie certyfikatów nastąpiła prawdziwa rewolucja. Obsługa nowego edytora jest uproszczona, a wygląd edytora przyjazny i przejrzysty.

Możesz dokonać aktywacji wybranego przez siebie wzoru dostępnego w bibliotece WP Idea lub stworzyć całkowicie nowy wzór. Edycja odbywa się poprzez pracę w specjalnie przygotowanej do tego przestrzeni roboczej, pozwalającej na podejrzenie finalnej wersji certyfikatu po każdej wprowadzonej zmianie.

Intuicyjne menu pozwala na przeciągnięcie we wskazane miejsce różnych elementów, jak nazwa kursu, imię i nazwisko kursanta, logo Twojej firmy, czy też wczytanie dowolnego tła dla certyfikatu. W nowym polu roboczym, dzięki dodatkowemu menu podręcznemu, możesz zmienić kolor i krój czcionki, jej wielkość, rozstawienie itd. Liczba możliwych do wdrożenia wariantów jest naprawdę ogromna.

To wszystko sprawia, że tworzenie wymarzonego szablonu certyfikatu staje się kreatywnym i naprawdę przyjemnym zajęciem 😉

Zresztą, przekonaj się na własne oczy!

Koniecznie zerknij na nowy edytor i podziel się z nami swoją opinią na temat jego użytkowania.

Nie korzystasz jeszcze z rozwiązań WP Idea? Koniecznie zapisz się na 15-dniowy trial i zobacz, jak łatwo tworzy się szkolenia online!

Wdrożenie WP Idea 3.7 to nie tylko kolejna już aktualizacja platformy, ale i duże zmiany, które pozytywnie wpłyną na odbiór twojego kursu.

Jakie zmiany wdrożyliśmy

Największą różnicę zauważysz w systemie projektowania i pobierania certyfikatów.

Pojawił się zupełnie nowy panel, który umożliwia m.in.:

O samych certyfikatach napiszemy już w przyszłym tygodniu na naszym blogu, dlatego warto tam zaglądać, jeśli chciałbyś poznać dodatkowe szczegóły.

Inne, nie mniej ważne zmiany

W WP Idea 3.7 dodaliśmy również możliwość obsługi kodów GTU dla integracji z systemami fakturującymi

Od dzisiaj w opcji edycji kursu, możesz przypisać poprawny dla Twojej działalności szkoleniowej kod, (którym jest prawdopodobnie GTU_12) do konkretnej faktury, wystawionej za ten właśnie kurs.

Oczywiście, nie ograniczyliśmy się do jednego z góry narzuconego kodu. Ten, możesz swobodnie zmienić w edytorze.

A także:

Z mniejszych, lecz nie mniej istotnych elementów – zmianie uległo logo tpay. Zoptymalizowaliśmy także szybkość działania platformy.

Już teraz sprawdź najnowsze zmiany w wersji WP Idea 3.7. i dokonaj aktualizacji swojej platformy.

Pewnie nie raz targały tobą wątpliwości, czy aby na pewno warto zainwestować swój czas w tworzenie szkoleń online. Utarte opinie i stereotypy potrafią skutecznie ostudzić entuzjazm i  zniweczyć nawet najlepszy pomysł. Czas ostatecznie rozprawić się z błędnymi przekonaniami!

Oto trzy najczęściej spotykane opinie o kursach online, które niekoniecznie są prawdziwe:

OPINIA 1: Tylko nauczyciele, uznane autorytety i trenerzy mogą tworzyć kursy online

Nieprawda! Nie musisz być doktorem czy profesorem z tytułem naukowym, aby być ekspertem w danej dziedzinie. Coraz częściej wysoko cenione są umiejętności nabywane poprzez wieloletnie doświadczenia i własne obserwacje. 

Warto zauważyć, że kursy online tworzą osoby, które chciałyby podzielić się swoją wiedzą, ale nie miały na to dotychczas formalnego sposobu. Twórcy kursów online często nie wykładali na uniwersytetach czy nie byli zatrudnieni w innych instytucjach naukowych. To osoby z pasją i zaangażowaniem podpartym doświadczeniem i sukcesami w swojej dziedzinie. Kursy online to dla nich dodatkowa ścieżka do szerzenia wiedzy i dotarcia do nowych kursantów.

OPINIA 2: Musisz być “medialny” by osiągnąć sukces

Nie musisz mieć aparycji James Bonda aby nagrywać szkolenia wideo. Ludzie łączą się z innymi ludźmi, bez względu na ich wygląd. Liczy się osobowość. Twoja wiedza i pasja przyciągnąć osoby które są żądne twojej wiedzy. Ważne abyś był inspirujący i autentyczny. 

To ty wybierasz sposób w jaki się prezentujesz! Przekazujesz wiedzę w sposób, który jest dla Ciebie komfortowy i naturalny. Tylko tak, możesz zyskać popularność i stałych odbiorców chętnych by słuchać tego co masz do przekazania.

OPINIA 3:  Aby rozpocząć potrzebujesz wielu programów i dużego budżetu

To nieprawda. Tworzenie kursu online można rozpocząć od zwykłego smartfonu i często darmowych programów dostępnych online. Nie potrzebujesz profesjonalnej technologii i dostępów do drogiego oprogramowania. To, co z pewnością przyda się na start to platforma do stworzenia kursu, która zapewni Ci kompleksowe rozwiązania bez konieczności inwestowania tysięcy złotych, gdy dopiero rozpoczynasz swoją wirtualną przygodę.

W WP Idea (w wersji GO) masz zapewniony dostęp do usług Vimeo. To zewnętrzna, płatna usługa, lecz w przypadku naszej platformy dostajesz ją w podstawowym pakiecie.

Jeżeli przeraża cię cała otoczka związana z obsługą kursu online-mamy dla Ciebie dobrą wiadomość. Zamówienia, faktury, wysyłka, przelewy — wszystko to WP Idei jest automatyczne! Nie musisz tracić czasu na tworzenie własnej platformy kursowej ani kupować jej u zewnętrznych programistów co wiąże się z ogromnymi kosztami.

WP Idea pozwala na łatwiejszy start, nawet przy niewielkim budżecie. To ciekawa finansowo opcja dla firm, które dopiero ruszają na podbój rynku szkoleń online.

Dodatkowo w przypadku WP Idea masz całe 15 dni darmowego okresu próbnego, aby przekonać się jak łatwo korzystać z naszej platformy. Co więcej, dostajesz 30 dni gwarancji. Wierzymy bowiem, że WP Idea w pełni sprosta twoim oczekiwaniom. Nie zastanawiaj się długo i już teraz PRZETESTUJ nasze rozwiązanie.

 

Wprowadzenie własnego biznesu do internetu bywa nie lada wyzwaniem.
Masz za sobą kilka a może i kilkanaście lat doświadczeń i wiedzę, którą chętnie podzieliłby się z innymi.
Jak zmienić swoje dotychczasowe doświadczenie w kurs online, aby był on ciekawy, warty śledzenia i przede wszystkim przekazywał wiedzę w sposób przyjazny i ciekawy dla kursantów? Warto zrobić to krok po kroku…

KROK 1: Zdecyduj czego chcesz nauczać

Gdy myślisz o stworzeniu kursu online z pewnością wiesz już jaką wiedzą chciałbyś się podzielić. Wiesz także, w jakiej dziedzinie jesteś ekspertem i czego możesz nauczyć innych.

Warto zacząć pracę od burzy mózgów i rozważenia różnych ścieżek.
Rozpisać kierunki, tematy i zagadnienia, które warto poruszać w swoim kursie. Może okazać się, że pierwotne zagadnienia były zbyt wąskie, lub odwrotnie-zbyt szerokie i należałoby zrezygnować z kilku tematów.
Warto zastanowić się także czym twój kurs miałby wyróżniać się na tle konkurencji? Czym mógłbyś zaskoczyć kursanta i jakie nowe umiejętności zyska on dzięki uczestnictwu właśnie w twoim szkoleniu.

KROK 2: Stwórz konspekt treści

Gdy główne założenia zostały już przez Ciebie rozpisane, warto przejść do części technicznej. Tworzenie struktury kursu może okazać się kluczowe dla przekazywania wiedzy. Należy pamiętać, by budować kurs w sposób logiczny, ucząc kursanta krok po kroku.
Warto ustalić więc m.in.:

KROK 3: Przygotuj zawartość

Jeżeli stworzony został już plan kursu i ramy, w których chcesz się poruszać, czas wypełnić go treścią.

W pisaniu przydatny może okazać się zarówno dokument Google, Word, Evernote czy zwykły notatnik. Warto jednak zabezpieczyć się i archiwizować zapisaną treść w chmurze. To może uchronić Cię przed zaprzepaszczeniem wielu godzin pracy.

Jeśli tworzysz kontent wideo pamiętaj, aby nagrywać go w odpowiednim otoczeniu, oświetleniu przy dobrych warunkach akustycznych.

KROK 4: Zaprojektuj swój kurs

Teraz gdy posiadasz już treść, warto zająć się stroną wizualną i techniczną.
W WP Idea łatwo stworzysz poszczególne bloki lekcji i ułożysz się w ciekawą wizualnie całość.
Dzięki panelowi obsługi, bez kłopotu zbudujesz ciekawy wizualnie kurs bez konieczności programowania czy dokupowania dodatkowych wtyczek, czy funkcji.
W WP Idea nie utoniesz w skomplikowanych elementach technicznych. Moduł WP Idea sam stworzy konto dla kursanta, wyśle dane do logowania, przyjmie płatność, wystawi fakturę i wyśle maila do twojego ucznia. To dużo prostsze niż myślisz!

KROK 5: Opublikuj i zacznij sprzedawać

Teraz gdy cały proces tworzenia dobiegł do końca, można opublikować szkolenie.
Jak najłatwiej pozyskać kursantów?

Oto tylko kilka pomysłów:

O innych metodach na promocję przeczytasz już niedługo na naszym blogu.

Czym jest PHP?

PHP to najprościej ujmując, skryptowy język programowania zaprojektowany do generowania stron internetowych i budowania aplikacji webowych.

PHP jest odpowiedzialny zarówno za Twojego bloga, kurs online, który stworzyłeś i dużą część stron www, którą znajdziesz w internecie.

Co ciekawe PHP wpływa także na wydajność naszego serwera i to jak szybko działają nasze strony www czy aplikacje. Reasumując – ma to wpływ na to, czy mamy czas na to, by zaparzyć sobie herbatę w czasie gdy nasz serwer “przemieli” potrzebne mu informacje.

Czas tyka… wydajność spada.

Warto zauważyć, że PHP jest językiem programowania, który ulega modyfikacjom i ulepszeniom. Pierwsza wersja została stworzona w 1994 roku i od tego czasu pojawiło się wiele kolejnych wariacji a każda z nich była krokiem w przód w celu zwiększenia szybkości działania.

W 2014 roku została wydana wersja PHP 5.6, która przez długi czas była jedną z popularniejszych wersji PHP używaną przez wiele platform internetowych, w tym także WordPress.

Każde wydanie PHP jest w pełni obsługiwane przez dwa lata od dnia udostępnienia go użytkownikom. W tym okresie zgłoszone błędy i problemy z bezpieczeństwem, są na bieżąco naprawiane i publikowane w regularnych aktualizacjach. Problemy zaczynają pojawiać się wraz z końcem dwuletniego okresu “gwarancyjnego”. Po kolejnym roku czyli łącznie trzech latach od wdrożenia nowej wersji, możemy jeszcze liczyć na pomoc jedynie w przypadku krytycznych problemów związanych z bezpieczeństwem. Po kilku latach jesteśmy pozostawieni sami sobie…

Ile czasu Ci zostało? Sprawdź na tabeli poniżej:

Źródło: https://www.php.net/supported-versions.php

Aktualizacja PHP – dlaczego warto

26 listopada tego roku pojawi się nowa, ósma już wersja PHP. Dlaczego warto sprawdzić jakiej wersji używasz i pobrać aktualizację?

Odpowiedź jest prosta… WYDAJNOŚĆ, WYDAJNOŚĆ i jeszcze raz WYDAJNOŚĆ. 

Poniżej wrzuciliśmy wykres przedstawiający wynik testu porównawczego. Trend pokazuje stałą poprawę obsługi żądań na sekundę z wersji PHP 5.6 do 7.3.

Źródło: https://www.cloudways.com/blog/wordpress-performance-on-php-versions/

Jak dokonać zmian?

Jeżeli wiesz, że twoja wersja PHP jest już przestarzała należy zgłosić ten fakt do dostawcy hostingu. To on, dopilnuje aby wykonana została aktualizacja. 

PHP a WP Idea?

W WP Idea staramy się aby każdy odbiorca, nawet ten posiadający starszą wersję PHP mógł bez problemu korzystać z naszej platformy. Minimalne wymagania to obecnie wersja 7.1. Warto jednak zaznaczyć, że jej oficjalne wsparcie już wygasło. Dlatego już niedługo minimalną wymaganą wersją będzie 7.2. a następnie 7.3. Staramy się stopniowo podnosić minimalne wymagania i dlatego zachęcamy aby korzystać z najnowocześniejszej wersji (którą zawsze rekomendujemy).

Aktualizacja będzie dobrą decyzją a  jej pozytywne konsekwencje odczujesz tuż po przejściu na najnowszą wersję PHP.

Przedsiębiorcy nie mają łatwo. W 2020 roku wprowadzono wiele zmian w prawie podatkowym i księgowym. Za tą dynamiką czasem trudno nadążyć. 

Oto nowy przepis, który wszedł już w życia a dotyczy każdego przedsiębiorcy. Jego niedopełnienie może Cię słono kosztować.

Czym jest GTU?

GTU jest skrótem od “grupa towarów lub usług”. Podatnicy VAT zobligowani są do posługiwania się  kodami  GTU w przypadku sprzedaży 10 rodzajów towarów oraz trzech rodzajów usług zaliczanych do szczególnie narażonych na nadużycia. 

Zmiany, zmiany, zmiany…

GTU jest częścią zmian związanych z wejściem w życie nowych przepisów dotyczących przesyłania JPK VAT. Od października 2020  podatnicy zmuszeni są  do weryfikacji sprzedawanych towarów oraz świadczonych usług pod kątem ich przynależności do jednej z trzynastu grup towarowo-usługowych. 

Jeżeli oferowany przez Ciebie towar lub usługa znajdować się będzie w jednej z grup, konieczne będzie przypisanie jej właściwego kodu GTU w JPK V_7M albo JPK V_7K. 

Dotychczas jako podatnik VAT składało się dwa dokumenty elektroniczne:

Nowe przepisy łączą oba dokumenty w  jeden plik, będący zestawieniem wszystkich informacji, które obecnie zawiera JPK VAT i deklaracja.

Plik będzie dostępny w dwóch wariantach:

Roboczo dokument ten zaczęto nazywać JPK_VDEK.

GTU

Zgodnie z wprowadzonym rozporządzeniem, ewidencja sprzedaży powinna zawierać oznaczenia identyfikujące dostawy niektórych towarów i świadczonych usług.

Dla kogo GTU12?

Jeżeli świadczysz usługi o charakterze niematerialnym – wyłącznie: doradczym, księgowym, prawnym, zarządczym, szkoleniowym, marketingowym…” jest to właściwy dla Ciebie kod.

Błędy i ich konsekwencje

W przypadku stwierdzenia przez naczelnika urzędu skarbowego błędów „uniemożliwiających przeprowadzenie weryfikacji prawidłowości transakcji”, zostaniesz wezwany do skorygowania pliku. Jeśli w terminie 14 dni tego nie zrobisz tego lub nie przekonasz naczelnika co do prawidłowości wypełnienia JPK, możesz otrzymać karę administracyjną w wysokości 500 zł za każdy błąd.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat nowych przepisów koniecznie zerknij tutaj:

Sprawdź TUTAJ 

Zerknij także na artykuł na blogu “Kursy online i księgowość – od czego zacząć? Proste odpowiedzi na częste pytania!“. Znajdziesz tam porady księgowe, które mogą okazać się bardzo przydatne.

Nasz wpis ma jedynie charakter informacyjny. Zawsze warto zapoznać się z treścią ustawy lub skonsultować z własną księgową 🙂

Aby zwiększyć bezpieczeństwo Twojego szkolenia oraz ulepszyć proces jego obsługi, już jakiś czas temu wprowadziliśmy osobną rolę użytkownika dedykowaną do zarządzania platformą. 

Teraz czas na kolejną udoskonaloną wersję! 

Skupiamy się w niej na tym by była ona podstawową rolą, stosowaną w codziennej pracy z platformą. 

Co się zmieniło?

Wprowadziliśmy zupełnie nowe podejście do panelu Menedżera WP Idei, gdzie usunęliśmy wszelkie niepotrzebne elementy zostawiając na nowo uporządkowane te, które są potrzebne do zarządzania platformą.

Teraz korzystanie z panelu powinno być jeszcze łatwiejsze i bardziej intuicyjne.

Jak wygląda nowy panel?

Sprawdź koniecznie nowe rozwiązanie i daj znam znać jak podoba Ci się Twój odświeżony panel.